Tag ‘Korona Kielce’
Smuda: Korona zasłużenie wygrała
„Mecz nie był na jakimś bardzo wysokim poziomie, ale Korona Kielce chciała wygrać. Grała składniej, stworzyła dużo sytuacji. Ten wynik mógł być wyższy. Korona mogła wygrać 3:0. Wiadomo, mogły być jeszcze podyktowane dwa karne” – komentował na gorąco selekcjoner reprezentacji Polski, Franciszek Smuda.
Trener przyznał, że jest zaskoczony postawą Białej Gwiazdy. „Myślałem, że Wisła od razu podejmie walkę od pierwszych do ostatnich minut, walkę o tytuł mistrza Polski, a jednak tak nie było” – dodał.
Po spotkaniu selekcjoner rozmawiał ze strzelcem jedynego gola, Jackiem Kiełbem. „Ja każdemu zawodnikowi mówię nad czym ma pracować. Przypomniałem to, co mówiłem po zgrupowaniu w Tajlandii, nad czym mam się koncentrować, żeby wrócił do reprezentacji. Myślę, że to rozumie. Jest ambitny, ma dużo serca do gry i jak poprawi te błędy, szczególnie techniczne, to ma szansę złapać się do reprezentacji” – podkreślał Franciszek Smuda.
Porażka z Koroną
Wisła bardzo utrudniła sobie walkę o obronę tytułu mistrzowskiego, przegrywając w 27. kolejce z Koroną Kielce 0:1. Jedyną bramkę meczu zdobył Jacek Kiełb. To szósty przegrany mecz ligowy Wisły, szósty przegrany 0:1, a także ósmy (na 27), w którym wiślacy nie zdobyli gola.
Jeśli w niedzielę Lech wygra ze Śląskiem Wrocław to przewaga Wisły nad “Kolejorzem” zmaleje do jednego punktu. Natomiast za tydzień Wisła gra na Łazienkowskiej z Legią…
Korona zagrała bardzo dobrą pierwszą połowę, niemal całkowicie paraliżując drugą linię wiślaków. Już na początku Maliszewski, który w ostatniej chwili zastąpił kontuzjowanego Ediego, otrzymał piłkę za obrońców Wisły na prawym skrzydle. Minął się z nią Juszczyk i Maliszewski stanął przed pustą bramką – pobiegł w jej kierunku, ale strzał zablokował Piotr Brożek. Powtórki dowodzą, że dotknął piłkę ręką, a sędzia miał podstawy by podyktować żółtą kartkę.
Chwilę później Korona zdobyła prowadzenie. Maliszewski tym razem nie strzelał, ale mocno kopnął przed pole bramkowe gdzie wbiegający Łukasz Kiełb strzałem z pierwszej piłki w “okienko” bramki Juszczyka. W 24 minucie podwyższyć mógł Nikola Mijailović. Były obrońca Wisły oddał potężny strzał z dystansu, piłka odbiła się od poprzeczki, potem od linii bramkowej (lekko wychylona w stronę bramki) i wyszła w pole. Duże szczęście Wisły – gdyby piłka leciała centymetr niżej, niechybnie Juszczyk zostałby pokonany po raz drugi.
Wiślacy nie byli w stanie przedrzeć się przez drugą linię Korony. Skrzydła nie pracowały jak należy, w środku Sobolewski z Diazem nie byli w stanie rozegrać piłki. Dopiero pod koniec pierwszej połowy Boguski ładnym podaniem wyprowadził Kirma na sytuację “sam na sam” z Małkowskim, lecz uderzenie Słoweńca było trochę za lekkie i w środek bramki. W drugiej połowie golkiper Korony okazał się jej bohaterem.
Wisła przejęła po przerwie inicjatywę, a sporo w uporządkowaniu gry dało wejście Issy Ba. Na nic zdawały się liczne dośrodkowania w pole karne Korony – Wisła wykonała ich 42, z czego 15 Patryk Małecki, ale tylko dwie można uznać za udane. Na bramkarza gości nie było sposobu. Potężne uderzenie Łobodzińskiego sparował na róg, obronił też strzał Sobolewskiego. W ostatnich dziesięciu minutach kotłowało się na jego polu karnym, ale bramka nie padła. Małkowski miał szczęście gdy nieco za lekko główkował Marcelo, z kolei przy główce Głowackiego piłka otarła się o słupek.
Statystyka meczu Wisła – Korona (za Canal+):
- sytuacje: 20 – 10
- strzały: 18 – 9
- strzały celne: 4 – 5
- posiadanie piłki: 56% – 44%
- faule: 11 – 14
- dośrodkowania: 42 – 15
- spalone: 0 – 2
- rzuty rożne: 8 – 4
Wisła Kraków – Korona Kielce 0:1 (0:1)
0:1 Jacek Kiełb 9 min
Żółte kartki: Sobolewski (Wisła), Vuković, Markiewicz, Zieliński (Korona)
Wisła Kraków: Marcin Juszczyk – Piotr Brożek, Marcelo, Arkadiusz Głowacki, Pablo Alvarez – Patryk Małecki, Junior Diaz (46 min – Issa Ba), Radosław Sobolewski, Andraż Kirm (61 min – Wojciech Łobodziński) – Rafał Boguski, Paweł Brożek
Korona Kielce: Zbigniew Małkowski – Artur Jędrzejczyk, Hernani, Pavol Stano, Jacek Markiewicz – Łukasz Maliszewski (70 min – Dariusz Łatka), Aleksandar Vuković, Cezary Wilk, Nikola Mijailović – Jacek Kiełb (79 min – Maciej Tataj), Krzysztof Gajtkowski (77 min – Michał Zieliński)
Sędzia: Hubert Siejewicz
Widzów: 5 000