Tag ‘Polonia Warszawa’
Onyszko w Polonii Warszawa
Nie w Wiśle Kraków, a w Polonii Warszawa będzie grał Arkadiusz Onyszko! Doświadczony bramkarz podpisał z Czarnymi Koszulami dwuletnią umowę.
36-letni piłkarz w minionej rundzie występował w zdegradowanej Odrze Wodzisław Śląski, a wcześniej w zespołach duńskich. Do Warszawy przejdzie na zasadzie wolnego transferu, gdyż wygasł mu kontrakt z wodzisławskim klubem.
Onyszko zaliczył już występy w trykocie Polonii. W 1994 roku został wypożyczony na Konwiktorską z Legii Warszawa.
Polonia Warszawa – Wisła Kraków 0-1
W meczu 23. kolejki Ekstraklasy Polonia Warszawa przegrała u siebie z Wisłą Kraków 0-1 po samobójczym trafieniu Łukasza Piątka! “Czarne Koszule” desperacko walczą o utrzymanie, ale jeśli tak się będzie spisywał Sebastian Przyrowski, który nie trafił w podaną przez Piątka piłkę, to raczej misja im się nie powiedzie.

Przy piłce Arkadiusz Głowacki. Fot. Bartłomiej Zborowski /PAP
– Naszym atutem będzie krzywa murawa – podkreślał przed meczem dyrektor sportowy Polonii Radosław Majdan, a teraz pewnie pluje sobie w brodę.Skaczącą po nierównej nawierzchni piłkę Przyrowski mógł przyjąć, a potem spokojnie ekspediować. Nie zrobił tego, próbował zagrania z pierwszej piłki, więc w nią nie trafił i tak padła najśmieszniejsza bramka kolejki, jeśli nie całej rundy!
“Musimy wymienić murawę” – psioczyli kibice i piłkarze Polonii. “Niech żyją wszystkie krety i kretowiska w Warszawie!” – tej treści sms-y puszczali sobie z kolei kibice “Białej Gwiazdy”.
Wisła jest na prostej drodze do obrony mistrzostwa Polski. – Nie pamiętam, aby Wisła w końcówce sezonu wypuściła z rąk mistrzostwo mając tak dużą przewagę – powiedział nam jej były napastnik grający dzisiaj w Jagiellonii – Tomasz Frankowski.
Wbrew fatalnej murawie piłkarze obu ekip stworzyli ciekawe widowisko. Z przebiegu I połowy trudno było się domyślić, który z zespołów jest na pierwszym, a który na ostatnim miejscu w tabeli.
“Czarne Koszule” zaatakowały za sprawą Janusza Gancarczyka, który zwiódł Pablo Alvareza i uderzył z prawej nogi, ale zastępujący kontuzjowanego Mariusza Pawełka Marcin Juszczyk zdołał odbić piłkę. Później “Juhu” do spółki z Arkadiuszem Głowackim zatrzymał Gołębiewskiego w sytuacji sam na sam (Juszczyk sparował strzał, a Głowacki wybił zmierzającą do pustej bramki piłkę). W 32. min Polonia trzema podaniami z pierwszej piłki rozmontowała defensywę krakowian, ale Łukasz Trałka z 13 m uderzył lekko i w środek bramki, więc Juszczyk spokojnie złapał piłkę.
- Powinienem strzelić gola, ale na tej murawie koncentrowałem się bardziej na tym, żeby w ogóle trafić w piłkę. Nie było czasu na lepsze celowanie – tłumaczył Trałka.
Wisła też miała swoje szanse. Zagrażała po rzutach rożnych (strzał głową Juniora Diaza i z lewej nogi Głowackiego), a w 35. min strzelecką niemoc powinien przełamać Paweł Brożek po błędzie sędziego (był spalony) i podaniu głową Marcelo. Zanim “Brozio” zdecydował się na strzał będąc w czystej pozycji, zablokował go obrońca.
Pewnie obserwując tę sytuację trener Henryk Kasperczak powiedział: “Basta” i na drugą połowę w miejsce Pawła Brożka posłał Rafał Boguskiego
W 66. min w polskiego Leo Messiego zabawił się Patryk Małecki, który przeszedł slalomem trójkę rywali i wyłożył piłkę w pole karne Piotrowi Brożkowi. “Pietia” uderzył mocno z prawej nogi, ale Sebastian Przyrowski szczęśliwie interweniował prawą nogą.
Od 60. minuty Polonia już tylko sporadycznie atakowała, najwyraźniej opadła z sił. Wisła dominowała na całym boisku, ale nie potrafiła zdobyć gola. Znakomitą sytuację po akcji rezerwowych – Andraża Kirma z Boguskim zmarnował Radosław Sobolewski, który z pięciu metrów nie trafił głową do siatki. Wiślaków wyręczył Piątek do spółki z Przyrowskim. Ten pierwszy wycofywał piłkę do bramkarza wbrew żelaznej zasadzie “nie podawaj w kierunku bramki, tylko obok niej”, a ten drugi nie trafił w leniwie lecącą piłkę i ta wtoczyła się do siatki!
Przyrowskiego nie tłumaczą nierówności boiska. Pamiętny pecha Artura Boruca w Belfaście (przepuścił do siatki piłkę podaną przez Michała Żewłakowa) powinien sobie przyjąć futbolówkę, tym bardziej, że miał na to czas.
- W tej jednej sytuacji boisko nam pomogło, ale przeszkadzało w całym meczu. Cieszymy się z trzech punktów, bo zmarnowaliśmy przecież tyle sytuacji. Bramkarz popełnił błąd kuriozum i mamy w ten sposób prezent na święta – powiedział najlepszy piłkarz na boisku, Patryk Małecki.
- Boisko nam nie pomagało, a dzisiaj byliśmy drużyną lepszą i powinniśmy wygrać! Wolałbym grać słabiej i wygrać. Niestety, piłka bywa przewrotna, ale nie potrafiliśmy postawić kropki nad “i”. Przez to te święta będą smutne – przyznał obrońca Polonii, Piotr Dziewicki.
Polonia Warszawa – Wisła Kraków 0-1 (0-0)
Polonia: Przyrowski – Mynarz, Jodłowiec, Dziewicki, Brzyski – Mierzejewski, Trałka, Anfdreu., Piątek, Gancarczyk (69. Mąka) – Gołębiewski (59. Ivanovski).
Wisła: Juszczyk – Alvarez, Głowacki, Marcelo, Diaz – Łobodziński, Sobolewski, Ba, Piotr Brożek (72. Kirm) – Paweł Brożek (46. Boguski), Małecki.
Sędziował Dawid Piasecki ze Słupska.
Żółte kartki: Gołębiewski oraz Sobolewski.